27 paź 2015
7 paź 2015
26 wrz 2015
7 wrz 2015
Mały remont małego balkonu
Tu gdzie mieszkam, są dwa balkony. Jeden to właściwie taras i tam spędza się raczej czas latem gdy jesteśmy w domu. Drugi, mały balkon to taki dodatek do pokoju :) I zawsze traktowałam go po macoszemu. Ale w tym roku coś się zmieniło. Postanowiłam zrobić na nim mały porządek i nieco upiększyć smutny ton. Jak widać, stała stara szafka, z płyty, stary schodek, który wiele przeszedł i równie stary rozkładany stołeczek. Wszystkie jakieś takie szaro - bure. A ponieważ pogoda dopisywała, postanowiłam, że dostosuję nieco balkonik do wystroju mieszkania.11 maj 2015
Heartmade - podaj dalej..
Wzięłam udział w bardzo przyjemnej i niespodziankowej akcji TU. Jakiś czas temu myślałam sobie, że przyjemnie by było, gdyby ktoś uszył coś dla mnie, a ja dla kogoś. Nie wiem jak to działa, ale większość rzeczy, które szyję dla siebie, z jakiegoś powodu mi nie odpowiada. Może problem tkwi w tym, że widzę każdy mankament, o którym wiem tylko ja, ale jako że jestem osobą ceniącą perfekcyjność, nie zawsze udaje mi się znaleźć te pozytywne strony. Tak więc, gdy zobaczyłam akcję PODAJ DALEJ, postanowiłam się zgłosić i zobaczyć, co z tej zabawy wyniknie. 29 kwi 2015
DIY - dywanik z resztek
28 kwi 2015
29 lis 2014
Nazbierało się..
Oj, nie mam czasu ostatnio pisać postów. Mam z tego powodu wyrzuty sumienia, bo lubię tu być, ale tyle się szyje ostatnio u mnie, że naprawdę ciężko się oderwać. Szyję, szyję, a zdjęć tym rzeczom nie robię bo też nie ma kiedy :-(
Kilka fotek "na szybko" zrobionych telefonem i tyle. Postanowiłam wymienić swoją garderobę, bo zazwyczaj były to rzeczy, które po prostu były, czasem przypadkowe, czasem kupione bez przekonania. Powodem tego stanu rzeczy jest moja niechęć do spędzania długich godzin na zakupach, (czytaj w centrach handlowych). Brrrr.. Kiedyś bardzo to lubiłam, ale znielubiłam i nie wiem, czy jeszcze kiedyś polubię!
Teraz odzieżowym sklepowm stanowczo mówię: NIE!
28 wrz 2014
Piżama to czy dres?
Kupiłam kiedyś dzianinę. Ba! Nie jedną! Ale dziś o tej właśnie kolorowej, nie całkiem w "moich" barwach, takiej trochę jesiennej. Coś mnie w niej urzekło, ale spoczęła na półce wraz z innymi, oczekując na swoją kolej - czyli na moją wenę. Niebawem wybieramy się w góry, a tam już zbyt ciepło nie jest, więc w cienkiej piżamce raczej spać nie będę. I oczywiście mnie olśniło .. :)22 wrz 2014
Pepitkowa dziewczynka

Korzystając z faktu, iż pozostały mi ścinki po uszyciu mojej pepitkowej sukienki (TU), postanowiałam uszyć coś dla Hanki. Od dawna przymierzałam się do uszycia body..
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



